ŻYCIE W KAMPERZE i W PRZYCZEPIE – 2 LATA W PODRÓŻY. JAK WYGLĄDA NASZA PRZYCZEPA? ROOM TOUR

1 Czerwca 2020 roku minęły dwa lata od nakręcenia sceny zamykania drzwi naszego domu na klucz i wrzucenia go do środka.

Nasz rozpadający się grill, jeszcze nie wiem co z nim zrobimy, czy go zostawimy, czy go komuś oddamy, czy go wyrzucimy… i tak jest ze WSZYSTKIM!

Tak zaczęłam ten film. To było zwieńczenie kilkumiesięcznych przygotowań naszego domu do wynajmu. Niemalże w ostatniej chwili robotnicy montowali nowy boiler, a ja robiłam porządek w ogródku.

Bardzo nam zależało żeby dom i ogród prezentowały się jak najlepiej, aby nasz nowy lokator był zachwycony tym co dostaje w zamian za comiesięczny czynsz i zwyczajnie o to dbał.

Jak oceniam ostatnie dwa lata i czy tęsknię za naszym domem?

Niemal przez cały ten czas nie pomyślałam o tym ani razu. Życie w podróży i na kempingu, odkrywanie nowych miejsc, dostarcza mnóstwa wrażeń i zwyczajnie wypełnia dni i głowę 😉 Dopiero kiedy wybuchła pandemia, w Marcu tego roku, przez chwilę poczułam się bezdomna. Jednak nie trwało to długo, była to ta maleńka chwila wahania, kiedy zamknęliśmy kemping i nie byliśmy pewni czy możemy nadal na nim mieszkać w naszej przyczepie. Jednak nasza kempingowa rodzina szybko rozwiała nasze wątpliwości i znowu poczułam się bezpiecznie.

Czego nauczyłam się o życiu w podróży?

Życie nomady w kamperze, ma swoje niepowtarzalne uroki i jest bardzo intensywne. Niemal codziennie zasypiasz w nowym miejscu, poznajesz mnóstwo ciekawych ludzi i doświadczasz nowych rzeczy. W podróży wszystko przeżywa się bardziej intensywnie, zarówno dobre jak i trudne emocje.

Na początku byliśmy tak podekscytowani naszą nową wolnością, że wystarczało nam kilka godzin snu na dobę. Budziliśmy się skoro świt, żeby zobaczyć naszą nową okolicę, odkryć miejsce w którym zapewne jesteśmy pierwszy i ostatni raz. Podróż po Polsce minęła pod znakiem spotkań z widzami KazikTV i bardzo miło wspominamy ten czas. Z większością osób jesteśmy w kontakcie do dziś.

Stacjonarne życie w kamperze na kempingu.

Po powrocie kiedy wróciliśmy do Anglii i z czasem zdobyliśmy pracę na naszym kempingu, nadal mieszkaliśmy w kamperze, jednak tym razem na dłużej w jednym miejscu, z dostępem do wszystkich mediów i z zapewnieniem stałego dochodu. To był nowy etap naszej podróży. Mieszkaliśmy w kamperze z naszym psem, chodziliśmy do pracy, a po pracy odkrywaliśmy najbliższą okolicę. Mimo małej przestrzeni, czuliśmy że mamy wszystko czego nam potrzeba do szczęścia i planowaliśmy kolejną podróż.

Życie w przyczepie kempingowej, co się zmieniło?

Aby przygotować kampera do zimy w Hiszpanii, musieliśmy zaprowadzić go na dłuższy czas do warsztatu, i tak narodził się pomysł kupna przyczepy kempingowej. Jak mówię w filmiku, komfort naszego codziennego życia zmienił się dość znacząco. Sam pobyt na dobrym kempingu jest dla nas luksusem. W tym roku mamy już serwis na naszej miejscówce, co jest bardzo wygodne. Przedsionek jest o wiele większy, niż nasz pierwszy i nie musimy wdrapywać się do sypialni. Jednak kiedy mieszkaliśmy w kamperze w Mill Park, brak tych wygód nam absolutnie nie przeszkadzał. Właściwie to dopiero teraz zauważamy, że wcześniej ich nie było.

Czego nauczyło mnie życie na kółkach na cały etat?

Przede wszystkim tego że przestrzeń w kamperze czy przyczepie, jest dla mnie wystarczająca, o ile nie zaśmiecam jej rzeczami które są zbędne.

Potrzeba dyscypliny aby odkładać wszystko na miejsce i utrzymywać porządek.

Nie warto odkładać niczego na póżniej. Nigdy niewiadomo, kiedy coś co wydaje się zwykłe, zostanie Ci odebrane, na przykład możliwość podróży kamperem.

W podróży w pierwszej kolejności warto odkrywać ludzi, dopiero potem miejsca.

Aby poznać lokalną społeczność najelpiej wybrać się na targ, lub spędzić kilka godzin w kawiarni lub barze, gdzie można spokojnie poobserwować i podsłuchiwać rozmowy.

Uśmiech jest językiem uniwersalnym i działa lepiej niż google translator.

6 komentarzy

  1. Megatron

    Jak ten czas szybko leci! Ile wspaniałych rzeczy się wydarzyło ilu ludzi się poznało! Kasia zgadzam się nie ma się co zastanawiać i odkładać wszystkiego na później bo pewnego dnia może się okazać że tego później już nie ma i nie będzie straszne ale prawdziwe! Musimy żyć chwila tu i teraz i pamiętać że to my sami jesteśmy kowalami swojego losu i od nas samych zależy jak to nasze życie się potoczy! Ja z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie i możliwość przezywania kolejnych wspólnych przygód! Do szybkiego zobaczenia przyjaciele! 🙂

    Odpowiedz
  2. Damian Navsky

    Świetny wpis, powienien być jakoś wyróżnony żeby można było do niego wracać bo jest uniwersalny w przesłaniu

    Odpowiedz
  3. Cristian

    Fenomenalny wpis autorko. Super spędzasz wolny czas, to dobry pomysł by popracować wewnątrz siebie. Czekam na inne wpisy, które na pewno będą ciekawe i odkrywcze. Pozdrawiam Was serdecznie

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *