The Great British Weather – ach ta angielska pogoda!

Od czasu kiedy wyjechaliśmy na naszą Wyprawę, chyba nie pojawił się tutaj żaden wpis o nauce angielskiego! Nazbierało się sporo samotnych filmików bez wpisów, co będę starała się nadrobić.

Zaczniemy od najnowszego filmiku na kanale: The Great British Weather.

Pogoda w Wielkiej Brytanii to niemal narodowy skarb! Zmienna niczym chorągiewka, od lat stanowi podawalinę kontaktów towarzyskich i uniwersalny, bezpieczny temat rozmowy dla WSZYSTKICH! Z powodzeniem możnaby napisać książkę pt. How to talk about the weather in the UK 😉 Jednak dziś poprzestanę na zaprezentowaniu mojego ekwipunku na sezon jesień/zima 2018. Zgadzam się z cytowanym w filmiku powiedzeniem: There is no bad weather, only bad clothes. Od lat z szacunkiem i podziwem obserwuję Brytyjczyków, którzy niezrażeni ulewnym deszczem, dzikim wiatrem, mgłą, mżawką lub gołoledzią ruszają całymi rodzinami na spacery po plażach i nadmorskich klifach. Ulewną pogodę dziarsko skwitują: Oh, it’s a bit wet today, innit? Wiatr który niemal Cię przewraca nazwą ‚A bit blowy, huh?’ i spokojnie odmaszerują przed siebie.

 

Rozmawianie o pogodzie to bardzo ważna i przydatna umiejętność. Jak mówiłam w filmiku, najważniejsza zasada brzmi: zawsze zgadzaj się ze swoim współrozmówcą.

Zasad numer dwa to: jeśli ktoś usiłuje nawiązać z Tobą rozmowę, MUSISZ odpowiedzieć, nawet jeśli to tylko uśmiech lub zdawkowe: ‚Yes, it is’, jeśli odrzucisz szansę na small talk wyjdziesz na niegrzecznego gbura 😉

Szczególnie osoby starsze chętnie zagadują nieznajomych w autobusach i na mieście, ponieważ mentalnie nadal żyją w czasach, w których ludzie po prostu ze sobą rozmawiali. I to grzecznie!

    

Patrząc na te dwa obrazki nasuwa mi się status jednego z naszych widzów: Zawsze i wszędzie mogę wszystko. Można by tu teraz narzekać, a no tak, kiedyś było inaczej, lepiej, ludzie życzliwsi… Kurde, zawsze i wszędzie Ty też możesz nawiązać z kimś miłą, niezobowiązującą pogawędkę. Jeżeli to dla Ciebie nowość i się wstydzisz lub boisz, zacznij od rozmów z seniorami. Oni są zawsze chętni, mają czas i na pewno odpowiedzą zainteresowaniem.

Ale odbiegamy od tematu.

Miało być o pogodzie i edukacyjnie.

Ponoć Eskimosi mają 50 słów określających śnieg, śmiem przypuszczać, że wliczając słowa regionalne i slang, da się w języku angielskim znaleźć przynajmniej 50 słów określających deszcz.

 

  1. Rain
  2. Precipitation /prɪˌsɪ p.ɪˈteɪ.ʃən/ (specialized) – opad
  3. Wet weather
  4. The wet
  5. Shower (brief rain)
  6. Squall (brief rain) /skwɔːl/
  7. Torrent (heavy rain)
  8. Downpour (heavy rain)
  9. Deluge (heavy rain) /ˈdel.juːdʒ/
  10. Drizzle (light rain)
  11. Mizzle (misty rain)
  12. Sleet (icy rain)
  13. Monsoon (heavy summer rain)
  14. Cloudburst (sudden heavy rain)
  15. Sunshower (rain that interrupts a sunny day)
  16. Flurry (wave of rain) /ˈflʌr.i/
  17. Volley (brief heavy rain)
  18. Thunderstorm (rain with lightning)
  19. Onslaught (very heavy rain) 

 

Ekhm poczyniwszy małe poszukiwania znalazłam 19 słów określających deszcz, 36 powiedzonek typu It’s raining cats and dogs i kolejne 45 powiedzonka regionalne… w sumie 100 British Words for rain jak sugeruje tytuł artykułu.

Myślę, że szkoda życia aby uczyć się wszystkich, chyba że chcecie pobijać jakieś rekordy w kategoriach konwersowania o deszczowej pogodzie. Jednak kilka jest dość ciekawych, wręcz rozczulających:

Nice weather for ducks!

It’s chucking it down

Liquid sunshine

It’s a drencher

Raining upwards

It’s getting biblical out there.

Pamiętacie dość już leciwy filmik o DO i MAKE? Możemy do make dopisać jeszcze jedno wyrażenie: small talk, czyli rozmawiać o nieistotnych rzeczach z kimś kogo mało albo wcale nie znamy. Ja uwielbiam small talk! Uwielbiam zagadywać ludzi, nie tylko po angielsku. Często doprowadzam tym Marka do szewskiej pasji, ponieważ Marek nie widzi sensu w rozmowie dla rozmowy. Marek widzi rozmowę po męsku: rozmawiam po to aby wymienić się informacjami, ja podchodzę do sprawy po damsku: rozmawiam aby mówić, wymienić się emocjami lub po prostu okazać komuś zainteresowanie. Pamiętam, że kiedyś nawet pisałam referat na temat jak komunikują się mężczyźni, a jak kobiety… może kiedyś to znajdę to się pośmiejemy!

Często kiedy jesteśmy gdzieś razem, a ja przystaję aby zamienić parę słów z listonoszem, panią na kasie czy kierowcą autobusu Marek się niecierpliwi… przecież miałam TYLKO odebrać list, zapłacić albo kupić bilet, a ja GADAM i GADAM! I wtedy Marek pyta: to o czym tak tam gadaliście? A ja na to: o niczym!

Jednak w podróży kamperem ta moja skłonność do small talk była błogosławieństwem. Wystarczyło, że weszłam w nowym miejscu do pierwszego sklepiku czy piekarni i już wiedziałam co w trawie piszczy. Gdzie jest najbliższa stacja benzynowa, jezioro, gdzie można wyjść z psem… Tak poznaliśmy Danusię ze smażalni ryb w Kikole, sąsiada który nam powiedział o prysznicu w Piaskach, zaprzyjaźniliśmy się z Nico i Jacqueline pod Monte Bianco, poznaliśmy Sebastiana z uratujemytwojedane w Olsztynie i wiele innych życzliwych osób, które pomogły nam w podróży.

Jednak small talk, small conversation with strangers dla wielu może być nie lada wyzwaniem, hmmm mam takich widzów i czytaczy? [; Pomyślę o filmiku na ten temat small talk for introverts! 

 

 

 

4 komentarze

  1. Adrian M

    Heheh pogoda to najlepszy „tematowypełniacz” 😀
    Leje jak z cebra..to powiedzonko po angielsku mi się podoba :=) Pozdrawiam !

    Odpowiedz
    • Kazik.TV

      Tak. Powiem Ci, że dziś sama pod wpływem tego wpisu odłożyłam telefon do kieszeni i czekając na autobus I made small talk z panią na przystanku. Od razu poprawił mi się humor!

      Odpowiedz
  2. xGrool

    Czyli tylko ja zostałem na tej planecie, jako 15-latek, który rozmawia przed szkołą z panią w cukiernii codziennie, z nauczycielami sobie czasami o niczym pogadam, a swego czasu, kiedy do szkoly jeździłem autobusem, to z nudów nawet gawędziłem z osobą siedzącą obok? Tylko najpierw muszę wyczuć, że to nie jest jakiś słusznie zauważony gbur albo co gorsza – ktoś ma gorszy dzień, z przeróżnych przyczyn. Jeśli jest ktoś zainteresowany porcją ciekawostek o pogodzie i klimacie, to zapraszam pod filmik podany wyżej, do sekcji komentarzy. ☺☺

    Odpowiedz
  3. Agnieszka Gajewska

    Czytajac ten wpis przypomniałam sobie moje poczatki w dziedzinie „small talk ” i az się usmiechnelam do tych wspomnien. Tutaj gdzie mieszkam wszyscy ze sobą rozmawiają zaczynajac od slynnego „How are you? „czy „All right?” Na poczatku to byłam bardzo zdziwiona że obca osoba na przystanku pyta mnie czy wszystko w porzadku. A że to były moje poczatki z jezykiem angielskim a ja nie byłam zbyt smiala, kiedy musiałam gdzies pojechac autobusem stawałam trochę dalej od przystanku, gdy zobaczyłam że na nim ktoś czeka. Teraz się z tego smieje a wrecz sama zagaduje 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz