• Blog

    Z wizytą u ukraińskiej rodziny i na Jasnej Górze.

    Cześć Kazie i Kaziczki, Po przygodach na Pustyni kolejnym przystankiem była Częstochowa. Przyjaciele przyjaciela pozwolili nam zaparkować przed swoim domem. I tak to poznaliśmy dwie sympatyczne pary, mniej więcej w naszym wieku, z bardzo podobnymi doświadczeniami. Podobnie jak my wyjechali ze swojego kraju. Podobnie jak my my uczyli się nowego języka i nowej kultury. Podobnie jak my lubią podróżować, odkrywać nowe miejsca i biesiadować na świeżym powietrzu. Podbnie jak my są radośni, otwarci i z nadzieją patrzą w przyszłość. Także spędziliśmy sobie razem wspaniały wieczór. Kolejni, przyjaciele z Drogi. Oto wreszcie mogliśmy zobaczyć dom naszego Przyjaciela, który opowiadał nam tyle historii o jego budowie 😉 Jednak starego przyjaciela tam nie…