SZOK, BLOKADA NA GRANICY FRANCUSKO HISZPAŃSKIEJ. DARMOWY PARKING DLA KAMPERÓW W HISZPANII. Czyli oczekiwania, kontra rzeczywistość.

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

11.11.2018
Po ostatnich zakupach na francuskiej ziemi w małym markecie w Mount D’Anjou, nieopodal Le Segala rozpoczynamy długo oczekiwany odcinek trasy Francja- Hiszpania. Nawigacja informuje nas że po dwóch godzinach jazdy znajdziemy się w hiszpańskiej miejscowości Peralada.

Mamy wspaniałe nastroje, świeci słońce i już prawie czujemy powiew hiszpańskiego powietrza. Jednak im bliżej granicy, tym gorzej. Na ostatnich kilometrach, jakieś 20km przed graniczną miejscowością El Petrus/ Le Petrus zaczyna się korek…
Zmieniamy trasę… Mimo obaw, przedzieramy się przez wąskie uliczki i pirenejskie wioski. Wszędzie to samo… kiedy tylko pojawia się możliwość dojazdu do autostrady AP7 łączącej Francję i Hiszpanię, zaczynają się korki.
W sumie zmienialiśmy trasę 4 razy… po kilku godzinach, jakieś 5 km od wioski El Petrus, pozbawieni nadziei, dołączyliśmy do korka, i zaczęliśmy wspinać się mozolnie pod górę. Po jakiejś godzinie wjechaliśmy do granicznej wioski.
Kiedy minęliśmy stare przejście graniczne i budki służby celnej, dziś świecące pustkami, dostrzegliśmy upragniony znak: ESPAŃA. Mimo ciężkiej trasy, która zajęła niemal 7 godzin, ogarnęła nas radość z osiągniętego celu!

Dopiero wieczorem, kiedy dojechaliśmy na nocleg w miasteczku Peralada, w Katalonii, dowiedzieliśmy się co było powodem korków na autostradzie. Zwolennicy katalońskiego ruchu na rzecz niepodległości Katalonii, zablokowali autostradę na znak protestu.

Peralada okazała się miłą niespodzianką. Darmowy parking dla kamperów z serwisem, znajdował się tuż przy rondzie za którym od wielu wieków stała średniowieczna dzielnica miasteczka. Po przekroczeniu kamiennej bramy, poczuliśmy się jak we wnętrzu makiety. Czas się tam zatrzymał. Zobaczyliśmy rzędu szeregowych, domów zbudowanych z kamienia i sieć wąskich, brukowanych uliczek i zaułków. Spacer bez celu, był prawdziwą przyjemnością.

To w Peraladzie poznaliśmy Kasię i Dawida, podróżujących własnoręcznie przerobionym na kampera busikiem. Podobnie jak my stwierdzili, że nie ma co odkładać podróży na emeryturę i ruszyli przed siebie.

Nazajutrz wyjechaliśmy z Peralady wczesnym rankiem, kiedy nasi sąsiedzi jeszcze spali. Zostawiłam im tylko karteczkę za wycieraczką, z podziękowaniem za miły wieczór i życzeniami bezpiecznej drogi. Kto wie, może nasze drogi jeszcze się spotkają.

Niniejszy artykuł jest streszczeniem tekstu dostępnego dla Patronów KazikTV: https://patronite.pl/kazik-tv/posts

Parking Peralada
C-252, 206, 17491 Peralada, Cataluna [08-17-25-43] / Spain

N 42.30597, E 3.00845
N 42°18’21”, E 3°00’30”

1 komentarz

  1. Agnieszka Gajewska

    Jak to dobrze że te przeprawy już za Wami. Peralada jak to było Kasiu ‚pies za ladą’ Nie no chyba coś pokręciłam 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *