Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych. Terapia lasem…

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

A walk in the park.

Któż z nas nie lubi chodzić po parku czy lesie? O rzeczach łatwych i przyjemnych do wykonania, Brytyjczycy mówią: to jak spacer w parku, a walk in the park. Przyjemne i łatwe do wykonania zadanie, bez ciśnienia.

[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=BFRmnO_8SWY[/embedyt]

Zanim zanurzymy się w lesie i opowiem Wam o moich małych leśnych obserwacjach i o sztuce kąpieli leśnych zatrzymajmy się na chwilę w Parku. Wiem że nie każdy z moich drogich Czytaczy, rzuci wszystko w … cud niepamięci i przeniesie się do kampera, chatki czy szałasu w lesie (a szkoda!), jednak większość z nas ma dostęp do parku. Park oferuje stymulującą przestrzeń na dziecięce zabawy, naukę jazdy na rowerze, z czasem dyskretny azyl dla trzymających się za rączki i tulących na ławeczkach zakochanych w każdym wieku, wreszcie spokojny przyczółek dla plotkujących emerytów. Gdzież można lepiej odpocząć w upalny dzień jak nie w cieniu drzew?

Nie chcę słyszeć, że w centrum handlowym. Każdy kto odważy się propagować pod tym postem podobną herezję zostanie oficjalnie zbanowany!!!

Myślęcinek, Leśny Park Kultury i Wypoczynku, Bydgoszcz (założony w 1972 r.)

Wracając do Parków i drzew i ‚nowych’ kąpieli leśnych.

Czym jest Shinrin- yoku?

Japońska sztuka kąpieli leśnych oznacza świadome przebywanie w lesie i odczuwanie atmosfery lasy wszystkimi zmysłami. Shinrin-yoku,może mieć formę samotnego wędrowania po lesie, choć można spróbować terapii indywidualnej, lub grupowej z przewodnikiem. Generalnie chodzi o świadome przebywanie w lesie.

Praktyka Shinrin- yoku nieśmiało zatacza coraz szerze kręgi nawet na falach polskiego, mętnego internetu gdzie opisywana jest jako: ‚nowa moda’, ‚nowa japońska terapia’, ‚nowy sposób na stres’…

Naprawdę nie rozumiem co nowego w tym, że ruch na świeżym powietrzu i przebywanie wśród roślin działa na nas dobrze… ale marketing rządzi się swoimi prawami. Zwróćmy uwagę, że największe miasta na świecie, szczycą się pięknymi parkami zapewniającymi wytchnienie ludziom i zwierzętom. Rok założenia parków, podany w nawiasie, świadczy że już w trakcie planowania miast, architekci zdawali sobie sprawę z konieczności zapewnienia terenów wypoczynkowo- rekreacyjnych steranej, miejskiej ludności.

Hyde Park, Londyn (1637).

Istnienie parków miastach potwierdza założenia Shinrin-yoku, a przecież te parki zostały zaprojektowane na długo przed oficjalnymi badaniami przeprowadzonymi w Japonii w latach 80-tych i odmienianiem hasła  ‚nowa moda na terapię leśną’ przez wszystkie przypadki w mediach

Park Śląski w Chorzowie (1950 r).

Wpływ kąpieli leśnych na zdrowie człowieka – podsumowanie badań z Japonii.

Zainteresowanych szczegółami badań odsyłam tutaj. A tym którzy uwierzą mi na słowo przedstawiam podsumowanie wieloletnich badań przeprowadzonych w Japonii na temat wpływu przebywania w lasach na zdrowie i samopoczucie człowieka:

 

  • obniżenie ciśnienia krwi
  • obniżenie poziomu kortyzolu (hormonu stresu)
  • zwiększenie ilości limfocytów we krwi, co przekłada się na lepszą odporność
  • pozytywne oddziaływanie na układ nerwowy i promowanie relaksacji całego ciała.

Antropolodzy tłumaczą te zjawiska faktem że w przeciągu wielomilionowej ewolucji człowieka, las był naturalnym środowiskiem dla naszego gatunku i stosunkowo niedawno (w porównaniu do historii życia na Ziemi) mówiąc kolokwialnie ‚wyszliśmy z lasu’.

Twórcy tego inspirującego filmiku twierdzą, że przebywanie z w naturze pozwala nam ‚zresetować swój mózg’… Słowem przyroda nas leczy.

A dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ odczuwam to każdego dnia.

 

Dobre i złe jony.

Teraz coś z naszego podwórka, cytat o bioklimacie leśnym z lokalnego portalu Nasze Pniewy:

Na bioklimat leśny wpływ ma jonizacja powietrza, a w nim – koncentracja jonów naładowanych ujemnie, które korzystnie oddziaływają na organizm człowieka, wzmagają jego siły obronne. Najwięcej jonów lekkich (ujemnych) wykazują : sosna, brzozy, dęby i klony. Zawartość jonów lekkich w 1 cm3 powietrza wynosi w środowisku leśnym i w jego pobliżu – 2000-3000, w dużych parkach miejskich – 600-800, w miastach – 150-400, w pomieszczeniach zamkniętych – 25-100. W lesie jest bardzo dużo jonów dobrych, ale nie tylko one kształtują ten zadziwiający bioklimat zdrowotny. Aerozole także, zwłaszcza takie, jak unoszące się w powietrzu olejki eteryczne i ich związki aromatyczne. Silnie działając bakteriobójczo, mają znaczenie bioterapeutyczne i psychoregulacyjne. Aerozole niszczące bakterie to fitoncydy. W miastach występuje  4000-8000 bakterii w 1 m3 powietrza, a w zbiorowiskach leśnych tylko 200-500. Las ma dobroczynny wpływ na stan zdrowia człowieka, również poprzez możliwość podziwiania i kontemplowania piękna przyrody.

Ku przestrodze dodam że urządzenia elektryczne np. komputer, telewizory, sprzęty AGD wytwarzają jony dodatnie które powodują senność, bóle głowy, obniżenie nastroju, apatię. Słowem… przebywanie w pomieszczeniach SZKODZI.

Kąpiele Leśne – kilka wskazówek dla początkujących:

A zostawię Wam na razie tekst oryginalny 😉

Jeżeli chcecie spróbować leśnej terapii z przewodnikiem polecam Wam odwiedzić stronę Moc Podlasia.

A tym którzy chcą iść na całość, zostawiam z parą, która mi przypomina dwa bawiące się w lesie niedźwiadki.

 

1 komentarz

  1. Agnieszka Gajewska

    A ja dzisiaj myslalam o chatce w lesie 🙂 Dokladnie tak jak piszesz Kasiu nie ma to jak terapia lesna. Podczas moich rowerowych wypraw najbardziej lubie takie lesne naturalne sciezki, zatrzymac sie, przysiasc sobie na pniu i tak posiedziec w ciszy. Marze o pracy w otoczeniu przyrody z dala od cywilizacji. Hmm, moze jeszcze nie jest za póżno 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *