Pobyt na kempingu El Torres i ciekawe spotkania.

18.11.2019 Kemping El Torres w okolicy Villajoyosa.

Po kilku dniach spędzonych dość dziko w Benissie, postanowiliśmy jechać na pobliski kemping, jednak bynajmniej nie ze względu na kempingowe wygody… Na kempingu w naszej okolicy zatrzymała się Rodzina na Gigancie…

Poza skomentowaniem ich kilku filmików i zdjęć na insta, nie mieliśmy wcześniej kontaktu z ich rodziną, a jednak czuliśmy że musimy pojawić się niemal na progu ich przyczepy i spróbować nawiązać kontakt. Co najgorszego mogło się stać? Mogli nam po prostu powiedzieć ‘nie’… ‘Słuchajcie, my tu jesteśmy na rodzinnych wakacjach, dajcie nam spokój, nie znamy Was’… 

Zameldowaliśmy się i wybraliśmy miejscówkę blisko wyjazdu, aby móc szybko wychodzić z Dieslem poza teren kempingu. Byliśmy niemal naprzeciwko przyczepy Rodzina na Gigancie. W całej tej sytuacji czuliśmy się dość dziwnie, bo z jednej strony byliśmy bardzo ich ciekawi, a z drugiej nie chcieliśmy wyjść na psychofanów, którzy ich śledzą i zwyczajnie przeszkadzają. Oczywiście, wiedzieliśmy że działają na YT, jednak przede wszystkim postrzegaliśmy ich jako rodzinę na wakacjach.

Marek czuł, że spełnił swoją rolę i resztę zostawił mnie:

– ‘Ty masz dar do nawiązywania kontaktów, jak Ty z Nimi porozmawiasz, na pewno będzie dobrze’…

Ja jednak postanowiłam czekać.

Okazja pojawiła się sama, bo w czasie popołudniowego spaceru z Dyziem, kiedy ja wracałam na kemping, Maciej i Agnieszka akurat w tym samym czasie (PRAWO SYNCHRONICZNOŚCI) wychodzili na spacer ze swoim pieskiem. Na szczęście mają małego pieska, którego Dyziu nie zaklasyfikował jako zagrożenie i mogliśmy do nich podejść. Na wszelki wypadek, pochwaliłam Dyzia i dałam mu kawałek żółtego sera jako nagrodę.

I tę upaćkaną żółtym serem rękę, podałam Maciejowi… Który mimo ostrzeżeń i przeprosin szczerze ją uścisnął. I to był moment, w którym poczułam, że będzie dobrze i że to porządny, szczery człowiek. Natomiast Agnieszka ujęła mnie swoim wewnętrznym spokojem i równowagą.

W każdym razie to małe spotkanie i ta krótka rozmowa był początkiem naszej znajomości. Maciej był zainteresowany naszym kamperem i powiedział, że przyjdzie do nas następnego dnia. Mieliśmy nadzieję, że może zgodzi się na wspólną fotkę. Naprawdę nie liczyliśmy na to że przyjdzie do nas z kamerą i zrobi odcinek o naszym kamperze 😉

Oczywiście jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni, bo jego widzowie, mogli się o nas dowiedzieć i wielu zasubskrybowało nasz kanał.

Z naszymi nowymi znajomymi spędziliśmy sporo czasu rozmawiając o podróżach, YouTube i naszym życiu na kempingu w UK. Agnieszka i Maciej roztaczali wokół siebie aurę pogodnej otwartości i gościnności, i sporo godzin przesiedzieliśmy w ich przedsionku.

Spotkanie z Agnieszką i Maciejem, nie było jedynym wyjątkowym spotkaniem w El Torres.

Gaby i Leines, Hacjenda Arka Noego

Okazało się, że nasi kempingowi sąsiedzi, podróżujący kamperem udekorowanym obrazkami słodkich zwierzątek, prowadzą organizację charytatywną i pomagają dzieciom chorym na raka i ich rodzinom. Ta para także nas chwyciła za serce. Przez lata pomogli tysiącom dzieci i ich rodzinom. Ich wizyta w Hiszpanii, nie była urlopem. Przyjechali tutaj aby szukać domu, który mógłby stać się kolejną siedzibą dla ich podopiecznych. Jakże inna jest ich wizja sukcesu. 

Kemping El Torres, nie odbiega od innych kempingów na wybrzeżu. Jest bardzo pięknie położony, co możecie zobaczyć w filmiku.

Co z niego zapamiętamy najbardziej to poznanie Rodziny na Gigancie i załogi projektu Arka Noego. Szczególnie Gaby i Leines skłonili mnie do zastanowienia się jaką wartość w życie naszych widzów wnosi KazikTV. 

Niniejszy artykuł jest streszczeniem tekstu dostępnego dla Patronów KazikTV: https://patronite.pl/kazik-tv/posts

2 komentarze

  1. Agnieszka Gajewska

    Ach te spotkania, nowe znajomości one czasami potrafia wywrocic nasze życie do gory nogami ale zawsze wnosza w nie coś nowego, coś co sprawia że nie jest już ono takie samo. Najbardziej lubię te spotkania które sprawiają że odkrywamy nowe drogi, nasze życie jakby się zmienia choć na pozor jest ciągle takie samo. Spotkania które sprawiają że gdy pomyslimy o nich na sercu robi się cieplej a my usmiechamy sie do siebie i dziekujemy losowi za to że kiedyś, gdzies skrzyzowal nasze drogi. Dziękuję Kochani że jestescie ❤

    Odpowiedz
  2. Megatron

    Zgadzam się z Agnieszka ach te spotkania. Ja właśnie dzięki takiemu spotkaniu z Wami zacząłem inaczej spoglądać na wiele spraw w życiu! Spotkanie które zaowocowało poznaniem jak sie okazało po czasie wspaniałych przyjaciół na dobre i na złe! Dziękuje Wam za to że jesteście i czekam na kolejne wspólne przygody! 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *