Medytacja – krótkie wprowadzenie i dwie osoby które mnie inspirują.

Cześć Kazie i Kaziczki,

Powiem Wam, że sama nie uprawiam medytacji regularnie ale znam dwie osoby które regularnie medytują i sądząc po tym jak żyją, jak myślą i jaki wpływ wywierają na swoje otoczenie medytacja jest warta czasu i zachodu.

Na uniwersytecie uczyła mnie fantastyczna i inspirująca Susan. Susan wchodziła do klasy sprężystym krokiem pozdrawiając nas: Hello, lovely people! To było jej dzień dobry. Właściwie to ona nie chodziła, ona niemalże podskakiwała. Zawsze w dobrym humorze, zawsze spokojna, uśmiechnięta, pozytywna. Nawet kiedy dawała komuś burę, nawet kiedy ktoś nawalił albo się obijał mówiła do niego z szacunkiem, łagodnością i z uroczym uśmiechem. Wulkan inspiracji, kreatywności i pozytywnej energii. Podskakująca czterdziestoletnia dziewczynka ubrana w kolorowe długie spódnice, zapewne przywiezione z Indii. Za każdym razem kiedy pisała coś na tablicy salę rozweselał wesoły koncert jej pobrzękujących bransoletek.

Nie była osobą która zanudza opowiadaniem o sobie i nigdy nie narzucała nam żadnych opinii czy poglądów. Lubiła siać chaos w naszych głowach zostawiając nas z kontrowersyjnymi tematami do dyskusji.

Pewnego dnia spóżniła się troszeczkę, miała jakieś problemy z dotarciem na uczelnię. Tłumacząc swoje spóżnienie powiedziała coś w stylu : normalnie wstałabym o 5 rano żeby pomedytować … I tak oto wyjaśniła się tajemnica niezwykłej Pani Susan.

Kolejną osobą jest Jason. Poznałam go w collegu kiedy byłam studentką i stawiałam pierwsze kroki na grząskim gruncie uczenia ESOL. Jason też uczył i był ode mnie starszy o może 5, 10 lub 15 lat 😀  Właściwie ‚uczył’ to chyba złe słowo. Powiedzmy wychowywał i opiekował się gromadą młodzieży używając języka angielskiego. Nie była to typowa młodzież. Były to dzieci (16-19)  które uciekły lub zostały przemycone z krajów takich jak Sudan, Afganistan, Iran, Erytrea czy Irak do Wielkiej Brytanii. Metrykalnie dzieci, my nazywamy ich ‚kids’ albo  ‚our kids’, ale te dzieci widziały i przeżyły więcej niż przeciętny Europejczyk przeżyje przez całe życie. Dzieci które straciły bilogiczne rodziny, albo ta rodzina jest gdzieś daleko, bardzo często w niebezpieczeństwie. Dzieci naznaczone międzynarodowymi konfliktami wywołanymi przez dorosłych.

No więc Jason wraz z innymi próbował tym dzieciom przypomnieć, że maja nadal naście lat i mogą się śmiać, przyjażnić, zakochiwać, uprawiać sport i robić wszystko to co się robi w ich wieku. Lekcje Jasona były wypełnione muzyką i śmiechem. Stwarzał atmosferę przyjażni i wzajemnego wsparcia. Potrafił dotrzeć do każdego ze swoich podopiecznych i zachęcić do snucia marzeń i planów na przyszłość.

Taki był Jason. Dla naszych ‚dzieci’ był prawdziwym skarbem. Jednak Jason jest niebieskim ptakiem więc po kilku latach nas opuścił i wyjechał do Nikaragui aby oddać się pracy na rzecz ochrony przyrody. Potem uczył yogi w Indiach. Potem wykładał na uniwesrytecie w Reading, gdzie także uczył ludzi jak uprawiać ekologiczne warzywa. W międzyczasie pracował jako DJ … i znając go robił jeszcze wiele innych rzeczy.

Ostatnio widziałam go w parku w Plymouth i mam nadzieję, że uda mi się z nim kiedyś zrobić dla Was wywiad.

Być może te dwie osoby będą nspiracją i zachętą także dla Was. Znalezienie pięciu lub dziesięciu minut w ciągu dnia aby się wyciszyć to tak mało i wiele zarazem. Przecież wszyscy mam tyle na głowie. Mamy pracę, domy, ważne spotkania i miejsca gdzie musimy być najlepiej wczoraj. Według materiału którym się z Wami dziś dzielę nasz mózg potrzebuje do szczęścia tej krótkiej przerwy. Taką codzienną chwilą medytacji dla wielu osób jest poranny i wieczorny pacierz. Chwila oddechu na rozpoczęcie i zakończenie dnia. Niegłupie prawda? Może warto o tym pomyśleć i zrobić coś dla siebie, coś innego niż sprawdzanie Facebooka.

Ale do rzeczy.

Poniżej macie filmik od Katy Davis AKA Gobblynne. Katy zrobiła więcej animacji na ciekawe tematy które Wam serdecznie polecam. Znajdziecie je tutaj.

A dziś zostawiam Wam filmik i mały słowniczek pojęć które w nim padają. Jeśli interesują Was tematy szeroko pojętego zdrowia, chcecie poprawić rozumienie ze słuchu i nauczyć się nowych słówek to dla Was idealny materiał. Dajcie znać co o tym myślicie. Wielkie dzięki dla Marcina który udostępnił ten filmik. Swoja drogą Marcin to kolejna inspirująca osoba o której będę Wam musiała opowiedzieć.

 

Glossary:

  • AKA – also known as
  • despite (sth) – pomimo czegoś
  • join a group – to join – dołączyć do grupy / klubu
  • pay fees -a fee, fees (pl) – czesne, opłaty, grzywna
  • wear a special  outfit – an outfit – strój
  • in particular – w szególności, particular (adj) – szczególny
  • secular – opposite to religious- świecki
  • scientifically validated – scientific (adj), scientifically (adv), validate – potwierdzić; scientifically validated -naukowo potwierdzony
  • pick a spot- wybrać punkt  (przy okazji: to pick on someone- to bully, to tease – dokuczać, dręczyć)
  • prominent- (adj) very important
  • to say a dumb thing- dumb (adj) i nie wymawiamy b –głupi
  • your brain goes nuts – to go nuts (inf) – zwariować
  • a biceps curl for your brain – a biceps curl –  podnoszenie ciężaru, popularne ćwiczenie na bicepsa (ramię przy sobie i zginanie ręki w łokciu)
  • failure is actually success – acutally (adv) really, in fact
  • give it a shot – (inf) spróbuj tego

DISCLAIMER:  To join – stąd się wziął hippisowki ‚joint’ – wspólnie palony skręt

UWAGA: Kazik nie pali jointów i zna wiele osób którym jointy rozmiękczyły mózg a nawet doprowadziły do chorób psychicznych. Trzymajcie się od tego shitu z daleka Kazie i Kaziczki i nie kojarzcie jogi i medytacji z koniecznością odurzania się czymkolwiek!!!

Pozdrawiam Was serdecznie. Dajcie znać co myślicie.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz