Jak było we Francji? Podsumowanie tygodniowego przejazdu.

Spread the love
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Na pierwszy nocleg we Francji wybraliśmy znajomy już nam plac dla kamperów w Grenay, jakąś godzinę jazdy od Calais. To właśnie w Grenay kupiliśmy nasze pierwsze francuskie bagietki.

W Grenay niewiele jest atrakcji turystycznych, jednak nowoczesna biblioteka z szybkim wifi była miłą niespodzianką. Grenay to miasteczko w którym do lat 60-tych kwitł przemysł związany z wydobyciem węgla, jednak po zamknieciu kopalni, niewiele miejsc w tym miasteczku jest w stanie kwitnącym… nawet stacja benzynowa częściowo splajtowała!

Za to niemal na każdym rogu była piekarnia!

Duże miasta absolutnie nas nie pociągają, z wielu względów. Bez żalu więc ominęliśmy Paryż. Turystyczną Mekkę, obejrzeliśmy sobie z obwodnicy. Mimo wszystko przejazd, był dość udany. Ruch uliczny i hałas, sprawiały że nie mogliśmy się doczekać wyjazdu na otwartą przestrzeń. Jednak cały czas udało nam się poruszać do przodu i nie staliśmy w korkach.

Nocowaliśmy na przedmieściach miasta Orleans- miasta Joanny d’Arc. Marzyłam o tym aby odwiedzić je nazajutrz, jednak niesprzyjająca pogoda pokrzyżowała mi plany. Było zimno i lało… a nasza kamerka nie jest wodoodporna.Może uda mi się zobaczyć jej pomnik w drodze powrotnej?

Z przedmieść Orleans, wyjechaliśmy wczesnym rankiem, zmierzając ku następnemu miejscu na bezpieczny nocleg – kamper plac w Bessines sur Gartempe. Miasteczko przygarnęło nas bezpłatnym placem z możliwością podłączenia do prądu, bez dodatkowych opłat.

To właśnie tam odkryliśmy wino w kartonie (5l w cenie 12 euro) i wysłaliśmy pocztówki do naszych drogich Patronów. Pogoda nieśmiało się poprawiała, jednak chwilami zaczynaliśmy wątpić w sens naszej eskapady. Przejechaliśmy już tyle kilometrów, a pogoda była niemal taka sama jak w Anglii…

Byliśmy jednak zachwyceni obecnością sklepu mięsnego i kilku piekarni, nawet w najmniejszych miasteczkach. Jakość produktów, była o wiele lepsza niż w UK, jednak ceny były dla nas niemal zaporowe. Naszym ulubionym posiłkiem były świeże bagietki z masłem 😉

Nasz tygodniowy tour de France, zakończyliśmy w małej wiosce Le Segala, w Okwitanii, najbardziej na południe wysuniętym regionie tego kraju. Spaliśmy nad brzegiem kanału, w bardzo zacisznej okolicy. Jedyną atrakcją tego miejsca była restauracja prowadzona przez kucharza, który gotował będąc w dobrym nastroju. Kiedy weszliśmy do lokalu, mimo wspaniałych zapachów, musieliśmy obejść się smakiem… kucharz stwierdził, że już się nagotował i na obiad musieliśmy zjeść placki ziemniaczane 😉

Tym razem nie próbowałam mówić do Francuzów po angielsku i reakcje były o wiele lepsze niż w czasie pierwszej wyprawy. Ciekawym jest to że po moim wstępie w stylu Kali chcieć… większość Francuzów odpowiadała po angielsku!!!

Francja pożegnała nas chłodnym porankiem, musiałam wypakować zimową kurtkę, czapkę i rękawiczki. Mimo gościnności tego kraju, był to dla nas jedynie przejazd do Hiszpanii. Nie zatrzymywaliśmy się na zwiedzanie. Chcieliśmy jak najszybciej dojechać do Hiszpanii i nurtowało nas jedno pytanie: Czy lato w środku zimy to tylko fantazja? Co nas czeka w Hiszpanii? Czy warto tam jechać?

Niniejszy artykuł jest streszczeniem tekstu dostępnego dla Patronów KazikTV: https://patronite.pl/kazik-tv/posts

Miejscówki na nocleg:

Aire de Camping-Car Grenay, darwmoy parking, full serwis, wifi i prąd
Rue François Beaucamp, 62160 Grenay, Hauts-de-France [02-59-60-62-80] / France

N 50.44811, E 2.73816
N 50°26’53”, E 2°44’17”

Aire Municipale, darmowy parking, serwis, PRĄD!!! (tylko 2 wtyczki)
Rue d’Ingolsheim, 87250 Bessines sur Gartempe, Nouv. Aquit. 16-17-19-23-24-33-40-47-64-79-86-87 / France

Tel.: +33555760509 

N 46.10979, E 1.37008
N 46°06’35”, E 1°22’12”

Przedmieścia Orleans, Sanary, darmowy plac, serwis, park i jezioro
Rue du Bourg 590, 45770 Saran, Centre-Val de Loire [18-28-36-37-41-45] / France

N 47.95048, E 1.87274
N 47°57’02”, E 1°52’22”

Aire Le Ségala – darmowy parking nad rzeką, bez serwisu, WC
14–28 Esplanade du Canal, 11320 Labastide-D’Anjou, Occitanie [9-11-12-30-31-32-34-46-48-65-66-81-82] / France

N 43.34090, E 1.83571
N 43°20’27”, E 1°50’09”

1 komentarz

  1. Agnieszka Gajewska

    Ja też wole małe miasteczka, zawsze znajdzie sie ktoś zyczliwy z kim mozna porozmawiac, zycie toczy sie jakby wolniej i ludzie nie patrza na Ciebie wilkiem gdy się do nich usmiechasz. Kasiu Ty zawsze wyszperasz jakąś ciekawostkę nawet tam gdzie z pozoru nic sie nie dzieje. Opowieść o kucharzu który gotuje tylko wtedy gdy ma ochote wprawiła mnie w wielkie zdumienie I rozbawiła zarazem 🙂
    Pozdrawiam I życzę wytrwałosci w poszukiwaniu słoneczka 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *