ILE KOSZTUJE GAZ I PALIWO DO KAMPERA WE FRANCJI? CZAS NA POWRÓT DO ANGLII. PODRÓŻE MARZEŃ.

Podróż do Francji rozpoczęła się bardzo dobrze. Przywitała nas wiosenna pogoda i piękna, wiejska okolica. Chciało nam się śmiać, bo przed wyjazdem zastanawialiśmy się czy łańcuchy śniegowe na koła są nam potrzebne. Rozważaliśmy zakup łańcuchów i nawet mały trening ich zakładania. Na szczęście obyło się bez nich.

Postanowiliśmy jechać płatną autostradą i w filmiku opowiadam dlaczego: skraca nam to czas w trasie, a podróżując staruszkiem takim jak nasz, to ważna kwestia. Poza tym płatna autostrada to gwarancja stacji serwisowej i bezpiecznego parkingu na postój.

Bez problemu zatankowaliśmy diesel do głównego zbiornika i do webasto, oraz gaz na stacji benzynowej. Gdybyśmy za każdym razem kiedy mówimy’ dobrze że mamy webasto’ dostawali dolara, to już chyba byśmy uzbierali na nowego kampera! Nasza butla typu top up na LPG, ew GLP też znakomicie sprawdza się w podróży.

Na nocleg zatrzymaliśmy się w Bessines sur Gartempe, niedaleko Limoges, gdzie udało nam się podłączyć do prądu na darmowym parkingu dla kamperów. Takie udogodnienia na darmowych miejscówkach widujemy tylko we Francji.

To był miły czas na odpoczynek. Spędziliśmy wieczór na słuchaniu muzyki i na jedzeniu domowej pizzy upieczonej w kamperze. Lubimy wracać do miejsc które znamy.

Tym razem Francja ukazała nam się jako bardzo bezpieczny i przyjazny kraj dla osób podróżujących kamperem, a Francuzi których spotkaliśmy w południowej i centralnej Francji są uprzejmi i kontaktowi.

Wczesnym rankiem musieliśmy opuścić nasz plac, bo tego dnia miały być tam targ. Byliśmy bardzo ciekawi co też można kupić na takim targu we Francji. Niestety, w Bessines niewiele, królowały spodnie z koca i koszule nocne. Czepków do spania nie było. To nasza druga wizyta w tym miasteczku i dopiero za drugim razem odkryłam, że właśnie tam urodziła się niezwykła, francuska malarka Suzan Valadon. W filmiku opowiem Wam jej historię. Jak to w podróży i w życiu, przetykają się wątki poezji i prozy. Po opowieści o francuskim malarstwie, następuje wątek ‘przygotowanie psa do wjazdu do UK’, wizyta u weterynarza i relacja z parkingu przy płatnej autostradzie.

Po czasie spędzonym w Hiszpanii, Francja okazała się miłą odmianą. Mimo nieco gorszej pogody zaczęliśmy zastanawiać się czy aby południowa Francja nie będzie lepszym celem następnej zimowej wyprawy.

Francja oferuje bardzo dobre, darmowe miejscówki dla kamperów. Małe miasteczka są przyjazne, a ludzie w nich życzliwi. A przed wszystkim nie ma tu psów stróżujących, a te które widywaliśmy były na smyczy. Poza tym uwielbiam, kiedy któś zwraca się do mnie per Madam 😉

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *