Herford, Niemcy – Spotykamy camperbus zespołu The Offspring !!!

Cześć Kazie i Kaziczki,

W Oberhausen nie było najgorzej, ale atmosfera była tam dość przygnębiająca i nie zapuściliśmy się dalej niż najbliższa okolica naszego Wohnmobil Platz.

Ja zawsze mówię, że wszędzie można odkryć piękne miejsca, i dla mnie na piękne miejsce składa się kilka drzew, trawy, rzeczka, jezioro a nawet duża kałuża!

W filmiku pokazałam Wam Platz i Generationgarten- domyślam się ze zdjęć i z tego co tam zobaczyłam, że to projekt społeczny pozwalający aby młodsi uczyli się od starszych, a wspólna praca w ogrodzie to tylko pretekst aby przekazać młodym szacunek do pracy, do starszych i do przyrody.

Niejednokrotnie powtarzałam tym którzy mieszkają w UK i narzekają, że ciężko nawiązać kontakty z miejscowymi, aby rozmawiali z osobami starszymi 😉 Seniorzy zawsze mają czas i zawsze są chętni na pogawędkę. To bardzo smutne, że jesień życia upływa tak wielu osobom w samotności.

Kiedy nadchodzi upragiony koniec pracy zawodowej, nagle okazuje się że praca była wspaniałą okazją aby codziennie wstać, ubrać się i wyjść między ludzi. Zrobić coś co przyniesie nam satysfakcję i że w gruncie rzeczy, ta praca nie była taka zła 😀 😀 😀 Nagle tego nie ma. Oj biedni Ci których brak zajęcia toczy jak choroba…
Mało tego, dzieci i wnuki mają swoje sprawy. Zajęci życiem, nauką, zarabianiem i wydawaniem… Z roku na rok ubywa przyjaciół…

Przypomina mi to słuchowisko radiowe Kapitan Wspaniały Powraca… Ha! Złapani? Czy wiecie co to jest słuchowisko radiowe? To jest coś wspaniałego! Na szczęście Polskie Radio jeszcze je emituje. To jest coś a la sztuka teatralna, której się słucha przez radio. Można na żywo, a można sobie odtworzyć z archiwum. Tekst czytają prawdziwi aktorzy i to jest naprawdę fantastyczna sprawa. Najlepiej sobie wygodnie usiąść, albo jeszcze lepiej się położyć i dać się przenieść do świata do którego zapraszają nas bohaterowie słuchowiska. Och! Ja tak najbardziej lubię.

Ale do rzeczy Kapitan Wspaniały Powraca to wspaniała opowieść o starszym mężczyżnie który po wielu latach życia w USA powraca do rodzinnego miasta, gdzie zamieszkuje z prawnuczką, z którą nigdy wcześniej nie miał kontaktu. Zygmunt zdaje się żyć we własnym świecie, nie odzywa się i niełatwo się z nim żyje… Sprawy zmieniają się diametralnie, kiedy dociera do niego wielka skrzynia jego rzeczami osobistymi, głównie stare taśmy filmowe, i o to Zygmunt powraca do lat swej młodości i chwały!

Autorem słuchowiska jest David Zane Mairowitz, zainspirowany prawdziwą historią litewskiego imigranta, który zyskał sławę w Hollywood grając rzeczonego Kapitana Wspaniałego – komiksowego superbohatera. Jeśli jesteście ciekawi, łatwo znajdziecie Kapitana Wspaniałego na stronie Dwójki.

Swoją drogą, kochani… potęga i kunszt Polskiego Radia! Ach! Przez lata mieszkania w UK to właśnie Polskie Radio dostarczało mi piękną polszczyznę, inspirujące historie, programy popularnonaukowe i wspaniałą muzykę. Polskie Radio trzeba chronić, jak Wyspę Looe 😉

A co jeszcze nas spotkało w Herford?

Miasteczko było cudowne i trudno uwierzyć że Oberhausen i Herford są w tym samym kraju. Herford to Germany at its best. Małe, ciche, przecięte piękną rzeką, nad której nadbrzeżem spędziliśmy wiekszość naszego dwudniowego tam pobytu.

To był czas talkże czasy pracy nad filmikami i wpisami, bo tym razem Wohnmobil Platz oferował wifi 😉

Ja miałam niezłą frajdę odkopując z zakamarków pamięci mój survivalowy niemiecki. Oczywiście chodziłam na lekcje niemieckiego w szkole i to przez 6 lat!!!!!!!! Ale uczyłam się angielskiego.

Na szczęście jako dziecko miałam okazję spędzić kilka tygodni w Niemczech i to chyba nawet dwa razy, i to właśnie z tego okresu, obfitującego w zabawne perypetie… pamiętałam moje guten tag, allo, tschuss, bitte, kein (problem albo shlauh!), entschuldigung, recht, links, tut mir leid, guten abend, vielen dank, ein moment… + uśmiech i daliśmy radę w Niemczech!

Niemcy były dokładnie takie jakie pamiętałam z czasów dziecinnych. Czyste, zamiecione, ukwiecone i zamożne… no poza Oberhausen 😀 ale to było Zagłębie Rury… (rzeki Ruhra), to się nie liczy. Cudownie byłoby odwiedzić te moje pierwsze okolice, w których byłam jakies 20 lat temu i pomykając tam w dwóch kiteczkach i w koszulce z myszką miki, do WSZYSTKICH mówiłam allo… wzbudzając wiele śmiechu, jeżdziłam na rowerze i bawiłam się z niemieckimi dziećmi na Spiellplatz (plac zabaw) albo na Shwimmbad (basen). Pamiętam, że moją ulubioną koleżanusią była czarnowłosa Geraldine. Jakie to szczęście, że dzieci zawsze znajdą wspólny język zabawy, niezależnie do tego skąd pochodzą i jakim językiem mówią.


Dziś po raz pierwszy zasiadając do pisania, nie byłam w stanie przypomnieć sobie gdzie byliśmy wczoraj… I w ogóle co się stało po wyjeżdzie z Herford?

Całe szczęście mam filmiki!!!!!!!!! WOW.

Dajcie mi jeszcze 5 minut na Herford.

Spotkała nas tam fajna przygoda. No, muszę wspomnieć o luksusowych tour busach zespołu The Offspring. Te autokary – kampery, stojące po sąsiedzku, od razu mnie zainteresowały. Przecież do tej pory to ja widywałam takie bryki tylko na insta…

Robiło się gorąco, więc wesoło dreptałam w stronę rzeki aby przynieść trochę zimnej wody aby schłodzić nią Dyzia. Kierowca super busa, akurat palił papierosa nieopodal, więc z pustym wiaderkiem w ręku, nawiązałam do naszej pierwszej rozmowy o prądzie i zapytałam jak sobie poradził no i KTO PODRÓŻUJE TYM BUSEM +uśmiech 😀 ?
– ‚Aaaa taki zespół… Odebraliśmy ich z Oslo, a teraz czekamy aż dolecą do Canness… i właśnie zaraz po nich ruszamy… wozimy ich od festiwalu do festiwalu…’
– Oooo, a jaki to zespół…
– A jakiś taki… Offspring 🙂
– The Offspring??????? Mój ulubiony, nastolacki zespół punk rockowy?????? WOW! Ale tu ich nie ma?!

Ha, ha… chyba w głowie miałam jeszcze spotkanie z Elvisem 😉 I wolałam sprawdzić 😀 Ale wierzcie mi, gdyby ta kapela poajwiła się w cichym Herford, całe miasteczko by o tym wiedziało!

Andy, kierowca kamperbusa, miał niezła minę widząc jak piszczę a moje oczy zamieniają się dwa spodki… słysząc, że po sąsiedzku mamy prawdziwe, koncertowe busy amerykańskiej grupy… która za kilka godzin będzie tam… imprezować!

Do odważnych świat należy, więc powiedziałam o naszym kanale, i zapytałam czy mogę zajrzeć do środka i może … tak troszkę sflimować wnętrze busa dla widzów KazikTV?…
Tak! to fatastycznie. A mąż też może? Może… to lece po niego i przy okazji odstawię wiadro…

Wyobrażcie sobie minę Marka kiedy wpadłam do kampera krzycząc:
– Marek szybko, zakładaj koszulkę idziemy obejrzeć kamperbusa The Offspring…

Całe szczęście, że poszłam po Marka, bo inaczej naprawdę by mi nie uwierzył. Mogliśmy wejść, ale nie filmować. Ale to nic, opowiem Wam!

Busy były dwa, takie same, w każdym podróżowały 4 osoby. Na dole była kuchnia i salon, i wyglądały jak wnętrze luksusowego, prywatnego samolotu. Był też tam luksosowy prysznic. Wszystko piękne i luksusowe. Na górze, po bokach sypialnie a la moja strefa księżniczki, tylko piętrowe…

A na froncie, nad kabiną kierowcy salon ze skórzanymi kanapami … i gitarami!

Panowie musieli ruszać za 10 minut, więc okazali nam naprawdę wiele sympatii wpuszczając nas do środka.
Odchodząc rozpływałam się w podziękowaniach 😉 Powiedziałam kierowcom, że sprawili nam mega frajdę i że nikt nam nie uwierzy!
W tym momencie panowie porozumieli się między sobą, jeden zniknął w busie i na odchodne rzucił nam po festiwalowej koszulce, i to w odpowiednich rozmiarach! Ha! No, teraz, może nam uwierzą, powiedziałam 😉

Przez resztę dnia pracowaliśmy nad kanałem a rano pokrzepieni pierwszym chłodem pojechaliśmy na zakupy a potem już w kierunku polskiej granicy.To był bardzo intensywny dzień.

W międzyczasie zatrzymaliśmy na kamperowy obiad 😉

Kamper sprawował się dobrze i dopiero przed niemiecką granicą nie chciał nam odpalić po zatankowaniu gazu i paliwa. Na szczęście Marek zdołał go uruchomić i doczłapaliśmy dosłownie od dystrybutora na pobliski parking, w bardzo prominentnym miejscu i shluss.. kamper znowu zgasł.

Daliśmy odpocząć maszynie i sobie i dopiero póżnym wieczorem ruszyliśmy w dalszą drogę.

 

2 komentarze

  1. Aga Gaj

    Kasiu cieszę się razem z Wami chociaż nie znam tego zespołu to potrafię sobie wyobrazić jakie to musiało być mega ekscytujące przeżycie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz