False friends #1 – wyrazy które brzmią znajomo, ale mają inne znaczenie.

Cześć Kazie i Kaziczki,

Słówka, jak ludzie, nie wszystkie nam sprzyjają. Niektóre z nich wyglądają i brzmią znajomo i myślimy że wiemy co oznaczają, ale wcale tak nie jest. Takie słowa to fałszywi przyjaciele i nie możemy im ufać!

W dzisiejszym filmiku opowiadałam Was o fałszywych przyjaciołach znalezionych w mojej kuchni:

A zaczęłam od pot, po angielsku a pot to doniczka lub garnek. Natomiast pot który towarzyszy wysiłkowi fizycznemu lub stresującym sytuacjom to sweat. Stąd określenie bluzy sportowej –       a sweatshirt. To taka bluza, w której uprawiasz sport i w której siłą rzeczy się pocisz. 

 

Podobnie pocą się pracownicy małych fabryk, pracujących ponad siły. Takie miejsce to a sweatshop. To stamtąd pochodzą koszulki za £2 i plastiki Made in China. Produkty za które w Europie płacimy grosze, a za które płacą pracownicy, a raczej niewolnicy ze sweatshops. Ale to temat na odrębny wpis.

 

Jak mówiłam w filmiku, w pocie da się gotować! Ha ha czasami w pocie czoła gotujemy w garnku, a garnek to też a pot 😉 A po pracy możemy usiąść i napić się herbatki z teapot – z czajniczka na herbatę. A jeśli wypijecie tej harbatki za dużo i macie do lat 3, będziecie potrzebowali a potty – małego pot, czyli nocniczka 😀

Pewnie już nabieracie przekonania że te false friends to burza w szklance wody (a storm in a teacup)… Ale zanim dojdziemy do cups i glass, opowiem Wam o rachunku i recepcie.

W filimku pokazałam rachunek ze sklepu – a receipt. A taki receipt nie ma nic wspólnego z receptą! Recepta od lekarza to a prescription. Receipt może nam przywodzić na myśl recepturę, przepis … Ale nie dajcie się zwieść. W książce kucharskiej znajdziecie recipes – przepisy kulinarne. Z kolei przepisy w sensie prawnym to już nie recipes (nie myślmy po polsku!)  tylko rules and regulations 😀 Prawo o ruchu drogowym ma swoją własną, wdzięczną nazwę – the highway code.

Ale miałam Wam opowiedzieć o szklankach i kubkach. No więc w czasach celebrowania picia kawy i herbaty, używało się wyłącznie filiżanek – cups. Dopiero później w dobie kawy z ekspresu i herbaty w torebkach, zaczęto pić te napoje w kubkach, chyba przez wzgląd na tradycję w UK zawsze zamawiamy albo prosimy o ‚a cup of tea‚, choć z reguły ta nasza ‚cup’ to nie żadna elegancka filiżanusia, tylko kubek. A jak kubek jest w typie wiaderka, dorasta do rozmiarów maczugi, nazywany jest a mug

Te przezroczyste szklanki które pokazywałam w filmiku zostały przywiezione z Polski. W UK raczej takich nie kupimy, bo tutaj kawę czy herbatę pija się z filiżanek lub kubków. Nigdy ze szklanek! (a glass).

A glass … no właśnie, może to być szklanka lub kieliszek. A glass of water, a glass of juice, a glass of milk, a glass of whisky … Byle nie a glass of beer! Beer, Kazie i Kaziczki zamawiamy w pint (473ml)  lub half pint (236ml). 

Na zakończenie opowiem Wam o plastrach i słodkim miodku.

A plaster to nasz prawdziwy przyjaciel, to zwykły plaster jaki nakleimy na małą ranę. Natomiast plaster jako rzeczownik niepoliczalny, to gips, także gips na złamanej kończynie.

Sami przyznacie że trudno taki gips włożyć do słoika z miodem. Dlatego Brytyjczycy wykombinowali sobie że pszczoły wcale nie budują plastra miodu, a grzebień miodu – a honeycomb.

Kochani, to tyle ciekawostek na dziś. Ciąg dalszy nastąpi i wtedy opowiem Wam o fałszywych przyjaciołach znalezionych w sypialni.

Dziękuję za to że odwiedzacie mój kanał i moją stronę. Czekam na Wasze komentarze. Pa!

 

 

1 komentarz

  1. Megatron

    Kasia zajefajny filmik i mega ciekawie pisane wszystko! Uwielbiam czytać twoje teksty! 😉 Co do fałszywych przyjaciół to oby jak najmniej ich w naszym życiu! Zdecydowanie wolę tych prawdziwych czyli takich jak Wy!!! Pozdrawiam serdecznie 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz