DOBRY KEMPING DLA KAMPERA – ZIMA W HISZPANII.

13- 14.11. 2019 Kemping El Prats Alannia, okolice Tarragony (CATALUNA)

Po miłym czasie w Peraladzie postanowiliśmy ruszać dalej, wszak naszym celem była Malaga i Gibraltar, rejony o wiele cieplejsze od niespokojnej Katalonii.

Naczytawszy się o zagrożeniach czyhających na turystów w Barcelonie, postanowiłam że jednak odłożę zwiedzanie Parku Guell i przejażdzkę kolejką linową na spokojniejsze czasy… O ile takie kiedyś nadejdą.

Jednak nie ujechaliśmy zbyt daleko od naszej słonecznej, spokojnej Peralady, kiedy znowu utknęliśmy w korkach. Tym razem Demokratyczne Tsunami wzięło na celownik autostradę przy mieście Girona… która była zablokowana przez 16 godzin!

Oczywiście byliśmy wściekli, bo co nas obchodzą roszczenia Katalończyków, kiedy my akurat jesteśmy na Wyprawie naszego życia i w drodze do słonecznej Malagi… Utrudnienia w ruchu przyśpieszyły naszą decyzję o opuszczeniu Katalonii. Marek wytyczył trasę na miasto Tarragona. Bez żalu mijaliśmy miasta Girona, Barcelona i Tarragona… Więcej miast z końcówką -ona, w Katalonii chyba nie ma.

Po trudnej trasie, postanowiliśmy odpocząć na kempingu w okolicach Tarragony.

Kiedy przejechaliśmy przez bramę kempingu Alannia, oszołomieni wspaniałymi palmami witającymi gości, zadowoleni z piękna naszej miejscówki, poszliśmy zameldować się na recepcji…

Ku naszemu zdziwieniu kemping był niemal pusty. Zmęczeni niepokojem na drogach, postanowiliśmy zostać na kempingu na dwie noce. Wybraliśmy miejsce najbliżej plaży i spokojnie rozbiliśmy obóz pod palmą.

Plaża była nieduża, ale czysta, piękna i pusta.

Kemping był bardzo przyzwoity i zrobił na nas dobre wrażenie. Basen był zamknięty, co jest zrozumiałe o tej porze roku. Zamknięty był też sklep, co skłoniło nas do dłuższego spaceru w poszukiwaniu innych oznak życia w okolicy. 

Ruszyliśmy do najbliższego sklepu oddalonego o 2 kilometry… po drodze mijaliśmy zamknięte kempingi, sklepy i restauracje. Nasz sklep też był zamknięty, więc na obiad był placki ziemniaczane.

Pobyt na kempingu był chwilą wytchnienia dla nas i dla Diesla. Wreszcie miał gdzie spacerować, a nawet kilka razy udało mu się pobiegać po plaży.

To właśnie w czasie tego pobytu, rozpieszczeni dostępem do prądu i internetu, postanowiliśmy, że Święta Bożego Narodzenia chcemy spędzić w bardziej cywilizowanych warunkach niż te w naszym kamperze. Zarezerwowaliśmy domek w górach w okolicy Malagi, na całe dwa tygodnie. Domek w górach, ze wszystkimi domowymi wygodami, plus basen. Zapowiadają się wspaniałe Święta.

Takie to mam wspomnienie z pobytu na naszym pierwszym kempingu w Hiszpanii. 

Niniejszy artykuł jest streszczeniem tekstu dostępnego dla Patronów KazikTV: https://patronite.pl/kazik-tv/posts

1 komentarz

  1. Megatron

    Oj tak pamiętam to zdjęcie jak Marek wrzucił je na Kazika to widok tych palm i tego słoneczka robiły wrażenie! 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *