Bars and Melody – Hopeful. O czym jest ta piosenka?

Cześć Kazie i Kaziczki,

Co to był za tydzień. Wydaje się że wszystko wokół nas nabiera tempa.

Przygotowania do Wyprawy idą pełną parą. Co się kryje pod tą parą? Hmmm w wielkim skrócie uwalnianie się od zobowiązań i rzeczy którymi dosłownie obrośliśmy w ciągu lat spędzonych w UK. Ale już, już tchnie wolnością 😉 Żeby tylko kamper z nami współpracował, bo na nim, jak na włosku trzyma się to całe szaleństwo.

A co na kanale… BOOM! Mamy swój pierwszy boom.

Zaledwie w niedzielę świętowaliśmy 5 tysięcy widzów, a tu już za rogiem czają się kolejni i to ile i w jakim tempie. Wszyscy żądni filmiku ‚Kasia dzwoni do hoteli’. No no, filmik stał się bardzo popularny no i posypało się [; dużo miłych i niemiłych odzewów. Ale biorąc pod uwagę ilość wyświetleń to i tak bilans jest na plus. Wielu z tych nowych widzów nie wie i nie chce się dowiedzieć kim jestem i co robię. Obejrzą kilka minut popularnego filmiku, przypną mi jakąś łatkę i pójdą dalej. Nie każdy jest Kazikiem. Ale wielu jednak jest 😀 Ale jakoś z ludźmi jak z jabłkami. Jedno zepsute może zepsuć cały koszyk pięknych jabłek i zostawić po sobie smród 😀 Ale nie będę tu pisać o bad apples – to określenie naprawdę funkcjonuje i często używamy go w szkole. Co roku zdarza się dosłownie kilka takich bad apples, i mam już na nich swoje sposoby. Ale to temat na inny post.

W każdym razie, niektóre reakcje zainspirowały Marka do stworzenia dzisiejszego filmiku.

Zapytał mnie dzisiaj czy znam chłopaków z Bars and Melody i utwór Hopeful. A ja na to: pewnie, śpiewaliśmy sobie z dzieciarami na lekcji w tym tygodniu. To świetny utwór. I zarówno chłopaki jak i piosenka mają swoją historię.

Wiem od mojego informatora, który właśnie montuje dla Was filmik, że chłopcy poznali się przez internet i byli wtedy tak młodzi, że musieli przekonać rodziców aby pozwolili i pomogli im się spotkać. Na szczęście rodzice okazali się pomocni i tak narodził się duet Leondre „Bars” Devries i Charlie „Melody” Lenehan. Leondre rapuje a Charlie śpiewa. Kiedy śpiewali w Britain’s Got Talent mieli 13 i 15 lat, respectively.

Może trudno Wam będzie uwierzyć, ale uśmiechnięty Leondre rapuje swoją prawdziwą historię. Dla niego szkoła nie była ‚najlepszym czasem w życiu’. Przez dwa lata był gnębiony przez rówieśników. Piosenka Hopeful mówi właśnie o tym.

O tym jak trudno dorastać. Jak łatwo zostać osądzonym i zaatakowanym. Zwłaszcza jeśli jest się innym.

Leondre był przegrany już na starcie.

Samo imię zdradza obce pochodzenie. Dodajcie do tego problemy w domu, brak pieniędzy, kilka centymetrów mniej wzrostu i macie przepis na dramat dorastającego chłopca.

Ale chłopiec wychodzi tutaj z tarczą.

Pisze piosenkę o swoich doświadczeniach aby pomóc swoim rówieśnikom, przeżywającym podobne trudności. Idzie do talent show i powala wszystkich na kolana. Przypomina wszystkim, że bullying niestety ma się bardzo dobrze.

Chłopiec który niedawno był poniżany i prześladowany, odnosi sukces.

Przekuwa to całe zło które go spotkało na dobro. Obraca to na swoją korzyść. Rusza w trasę koncertową po całym świecie.

Trafia w samo sedno śpiewając:

Yo mister bully, help me please
I’m flesh and blood, accept me please   

Bo przecież właśnie tego każdy potrzebuje, niezależnie czy ma 13, 30 czy 50 lat. Wszyscy potrzebujemy akceptacji. Choć jednej osoby która naprawdę da nam odczuć że jesteśmy OK.

I fajnie jeśli tą pierwszą osobą jesteśmy my sami, ale to wcale nie jest takie proste.

Chyba łatwiej siebie samego polubić i pokochać, jeśli najpierw przejrzymy się w kochających oczach rodzica, przyjaciela czy partnera.

Mam wrażenie że już kiedyś mówiłam lub pisałam o bullying, a może tylko planowałam taki filmik?

Niestety w UK bullying jest na porządku dziennym, zwłaszcza w podstawówkach i szkołach średnich. W collegach dla dorosłych takich jak mój, wygląda to o wiele lepiej, ale i tak cały czas piętnujemy i przypominamy co robić jeśli ktoś doświadcza lub widzi jak silniejszy gnębi słabszego. To jest właśnie istota bullying, ta dysproporcja. Grupa przeciw jednostce, starsi i więksi przeciw młodszym i mniejszym. W życiu dorosłym bardziej doświadczony pracownik, kontra nowy stażysta.

Poniżej macie tutaj piękne Koło Różnorodności – Diversity Wheel. Wszystko co składa się na naszą osobowość i tożsamość. Całe spektrum pięknych zmiennych. I niestety cała gama charakterystyk, które mogą być wykorzystane przez biednych bullies aby nam dopiec.

Diversity wheel.

 

Bully niezależnie od wieku karmi się strachem swojej ofiary. Potrzebuje tego jak tlenu, aby się dowartościować. W relacji bully – victim, to bully ma większy problem i większe kompleksy.

Oczywiście wyzwiska i siniaki bolą. Jednak myślę że gdyby tak zaprowadzić obie strony na terapię, to prześladowca będzie potrzebował więcej sesji.

No bo kto, kto lubi siebie choć troszeczkę, ma potrzebę aby krzywdzić innych bez powodu?

Pewnie że przerabiałam to na własnej skórze. Miałam taką ‚koleżankę’ z pracy, która dawała mi tak popalić że po jakimś czasie bałam się z nią wsiadać do tej samej windy. Oczywiście nie było mowy o przemocy fizycznej, wystarczył cięty język. Oj bardzo cięty.

Aż pewnego dnia, coś we mnie pękło i powiedziałam jej wprost co o niej myślę i pokazałam że JUŻ się jej nie boję. I wtedy czar prysł. Dała mi spokój. Odcięłam jej źródło zasilania – mój strach i moją niepewność.

Zaczęłam mieć nad nią przewagę kiedy przestałam jej słuchać i  co ważniejsze wierzyć w bzdury na mój temat które próbowała mi wmówić.

Wierzcie lub nie ale nadal pracujemy razem.

Od kilku lat dostaję od niej prezenty świąteczne. Jest dla mnie bardzo miła. Może coś w niej pękło?

A jeszcze jedna sprawa.

Jak już wyłożyłam kawę na ławę, powiedziałam jej: Kiedy do Ciebie mówię udajesz że mnie nie rozumiesz aby mi dać do zrozumienia że mój angielski nie jest wystarczająco dobry. Udajesz że nie rozumiesz i każesz mi powtarzać!

A ona na to: Wcale nie. Gdybyś mnie zapytała wcześniej, powiedziałabym Ci że nie dosłyszę 😀

I tak oto mój osobisty dramat pękł jak bańka mydlana. Na to nie wpadłam. Całe lata myślałam, że chce mi dokuczyć [;

Och komunikacja!

No ale ‚You live and you learn’.

Także żeby już kończyć ten temat.

Dziękuję wszystkim którzy wstawiają się za mną w komentarzach.  To miłe, ale naprawdę nie chcę abyście tracili nerwy na czyjąś głupotę.

Zresztą mój angielski już niedługo się radykalnie poprawi! Jadę do Polski. Ostatnie dni pokazały że to właśnie nad Wisłą rezydują największe autorytety lingwistyczne i to tam akcent jest najlepsiejszy 😀

A i jeszcze jedno.

Ten kanał stoi Kazikami. I wy wiecie kogo mam na myśli 😀 Fajnie, że się rozwija ale niesie to ze sobą ryzyko docierania do nie-Kazików.

Ale, póki my trzymamy się razem, nie straszne mi internety.

 

 

 

 

 

 

 

 

3 komentarze

  1. Damian Navsky

    Lepiej bym tego nie ujął, po co dawać zasilanie nie-kazikom, niech nam podwyższają statystyki kanału jak chcą a my skupmy się na prawdziwych kazikach i dalej podbijamy świat. Przy 4 strofie od końca nieźle się uśmiałem 😀 Besos

    Odpowiedz
    • Kazik.TV

      😀 On a postivie note, w tym tygodniu poznałam kilka przemiłych i bardzo Kazikowych osób które zostaną z nami na dłużej, tak naprawdę 😉 I myślę że wkrótce poznacie ich na Lajwach i na grupie 😉

      To jest naprawdę przezabawne, że widzowie z Polski są dla mnie bardziej surowi niż moi uniwersyteccy wykładowcy i przełożeni, którzy wierzą że mój angielski jest WYSTRACZAJĄCO dobry 😀 I zapewniam Was że żaden z nich nie jest prawdziwym autorytetem, bo tacy ludzie są zajęci pisanie publikacji, udziałem w konferencjach, badaniami naukowymi i nie mają czasu na YT 😀

      Te reakcje mówią bardzo dużo o fatalnym podejściu do nauki języka obcego i nauki w ogóle z którymi się nie zgadzam. I już mi w głowie kiełkuje bardzo dobry temat. Nasi lingwiści motywują mnie do tego aby jeszcze raz i jeszcze dokładniej określić siebie i to co chcę robić na KazikTV 😉 I by the end of the day, też na swój sposób przyczyniają się do rozwoju hmmmm filozofii KazikTV 😀

      Jeden w widzów nazwał to bardzo dosadnie: BUL pewnej dolnej części ciała 😉 potem kto inny zapytał go: Ej a co to jest bul? 😀 A ja na to: kiedy jakaś część ciała robi bul -bul- bul :D:D:D

      Pozdrawiam Cię Damian! I biorę się do roboty. Bo Babcia wraca! I mam z nią mały problem 😉 Szczegóły już wkrótce.

      Odpowiedz
  2. iwona d

    Piękny wpis Kasiu i jeszcze ten twój komentarz!!! Aż mi łezka popłynęła, przysięgam! Chyba za mięTka:) jestem na te youTuby:) Ale bez Was już go sobie nie wyobrażam! Nie zmieniajcie ABSOLUTNIE NICZEGO ani w sobie ani w tym jak ma wyglądać KAZIK.TV:)))) Wartościowi ludzie rozumieją przesłanie kanału i będą wdzięczni za Waszą autentyczność i włożoną pracę a ci z BULem (dzięki za określenie Damian:))) powinni sobie przeszczepić ale…. górną część ciała:) skoro tego wszystkiego nie rozumieją:))
    I LOVE YOU KAZIKI:)))))) (ciekawe co na to mój mąż?;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz